Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matsuri. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matsuri. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 stycznia 2017

Finały rozgrywek karuty - Królowa i Mistrz 2016


Zwycięzcy walki o tytuł Królowej i Mistrza: Tsuruta Sae i Kawasaki Fumiyoshi
Karuta w Japonii należy noworocznych zwyczajów. Japończycy z okazji Nowego Roku biorą kilkudniowe wolne i wracają w rodzinne strony. Tradycyjnie czas odpoczynku umilały im gry i zabawy - puszczanie latawców, gra planszowa suguroku, japoński badminton hane-tsuki, czy właśnie karuta. Z tego też względu do walki o tytuł Mistrza i Królowej, najsilniejszych graczy, dochodzi w drugi weekend na poczatku roku (zwykle ok. 10 stycznia). Tegoroczne zawody w Omi Jingu wypadły 7.01. (sobota)



O tytuł Królowej (クイーン) zmierzyły się: pretendentka do tytułu Tsuruta Sae (jap. 鶴田・紗恵 po prawej) i zeszłoroczna Królowa Tsubota Tsubasa (jap. 坪田・翼 po lewej). 







O tytuł Mistrza (jap. 名人) zawalczyli: pretendent do tytułu Miyoshi Teruaki (jap. 三好・輝明 po lewej) oraz zeszłoroczny Mistrz Kawasaki Fumiyoshi (jap. 川崎・文義 po prawej)

Relacja meczy o tytuł Królowej i Mistrza omówiona poniżej:
Ten film jest najlepszym, jaki znalazłam, ale niestety nie pokazuje całości obu zmagań i trzeba kilka razy przewijać. Są 2 mecze zawodniczek i ostatni mecz zawodników, bowiem odbyły się po 3 mecze o każdy z tytułów. Wszystko po japońsku.

28:51 rozpoczyna się film i wprowadzenie do zawodów
46:30 przygotowania z udziałem zawodników
48:16 bankiet przed zawodami, wypowiedzi zawodników 
01:00:00 początek meczu o tytuł Królowej (do 02:17:00)
  • Po lewej stronie jest tablica z pokazanym układem kart zawodniczek o tytuł Królowej, a po prawej o tytuł Mistrza. Karty na czarno mają napis, który oryginalnie jest na każdej karcie (czyli drugi wers wiersza), a na czerwono pierwsze sylaby wiersza. Są one przesuwane i zdejmowane w trakcie meczu tak, aby odzwierciedlały to co się dzieje przed zawodnikami, by każdy nawet z tyłu sali miał na to podgląd.
  • Na dole ekranu po lewej i prawej odmierzana jest ilość kart obojga zawodników. Zaczyna się od 25, aby zakończyć na 0.
  • Na górze ekranu po lewej ilość wyczytanych do tej pory kart.

Pierwszy mecz rozpoczął się od znanej każdemu karty Chihayafuru :) zdobytej przez Tsurutę. Był to dobry początek meczu dla pretendentki. Dalej pojedynek trzymał wysoki, wyrównany poziom. Karta za kartę. Żadna z zawodniczek nie mogła wyjść na prowadzenie, dopóki poprzednia Królowa nie popełniła podwójnego faulu. Wtedy przewagę osiągnęła Tsuruta z wynikiem 20 do 24. Później jeszcze powiększyła ją do 18. Przy czytaniu 15stej karty pięknym zdobyciem karty z pola przeciwniczki popisała się Tsubota, a różnica zaczęła wynosić 22 do 18. Przy 17 karcie podobną, błyskawiczną i precyzyjną reakcją popisała się Tsuruta. Tsubota bardzo starała się nadrobić utracone karty, ale Tsuruta nie tylko jej na to nie pozwoliła, ale jeszcze powiększała swój triumf. Różnica osiągnęła 7 kart, gdy wynik wynosił 14 do 21. Tsubota zeszła do 20 kart tylko po to, żeby zaraz znowu wrócić do porzedniego stanu 21 kart, gdy Tsuruta zdobyła kartę z jej pola i oddała jej jedną ze swoich. Później nastąpiło wiele pustych kart, a w międzyczasie Tsubota próbowała nadgonić utracone karty. Przy 50 czytanej yomifudzie wynik przedstawiał się Tsuruta 10 i Tsubota 16. Tuż po tym jak przy czytaniu 57 karty Tsuruta zdobyła w pięknym stylu torifudę z pola przeciwniczki, popełniła faul i musiał przyjąć kartę od Tsuboty. Wynik wyniósł wtedy 9 do 13. Tsubota dzielnie walczyła, a pzy 64 yomifudzie różnica wynosiła tylko 2 karty. Jednak Tsuruta nie traciła ducha walki i to ona zgarnęła kolejne 2 torifudy. Przy czytaniu 70 yomifudy Tsubota popełniła faul i wynik wyniósł 5 do 10. To dodało Tsurucie wiatru w skrzydła i kolejne zbicie wykonała w ładnym, widowiskowym stylu. Im mniej kart zostawało tym bardziej zacięty stawał się pojedynek. Przy 80 yomifudzie zostało tylko 10 kart na polu w tym tylko 3 należące do Tsuruty. Zawodniczki były gotowe do ataku, nawet przy pustych kartach. Niesamowicie wyglądał atak Tsuruty przy 87 karcie na pole przeciwniczki, lecz niestety mimo wysiłków została wyprzedzona przez Tsubotę, a rozkład sił wynosił 2 do 4. Przy 90 yomifudzie Tsuruta zgarnęła kartę z pola Tsuboty, zostając z zaledwie 1 kartą. Przez cały mecz Tsubota pozostawała spokojna i opanowana, gdy tymaczasem zwłaszcza na sam koniec Tsuruta coraz bardziej się denerwowała. W pewnym momencie wyglądała nawet jakby się trzęsła. Jednak pomimo tego przy 94 yomifudzie doścignęła kartę na polu Tsuboty, przekazała jej swoją ostatnią i tym samym wygrała pierwsze starcie.
Tymczasem mecz Kawasakiego z Miyoshim zakończył się zwycięstwem Kawasakiego ze stratą 5 kart dla Miyoshiego.

03:00:00 drugi mecz o tytuł Królowej (do 04:57:00)
Tym razem pierwszą kartę zdobyła Tsubota, ale początek meczu wyglądał podobnie jak za poprzednim razem. Karta za kartę, aż do 18 yomifudy. Wtedy to Tsubota zdobyła kolejną torifudę, zyskując przewagę z wynikiem 18 do 20. Przy 26 czytanej karcie zawodniczki znowu zremisowały 18 do 18. Przy 32 yomifudzie Tsuruta ponownie skorzystała z podwójnego faulu Tsuboty i wynik zmienił się na jej korzyść 16 do 19. Ponownie swoim najniebezpieczniejszym wrogiem okazała się sama Tsubota. W połowie rozgrywki Tsuruta wciąż utrzymywała swoją przewagę, lecz zmniejszyła się ona 13 do 15. Niedługo później zmienił się na 12 do 14. Aż do 60 yomifudy różnica dwóch kart się nie zmieniła. Potem przewagę zyskała Tsuruta. Jednak przy 64 czytanej karcie nastąpiła nagła zmiana, bowiem tym razem Tsuruta dopuściła się podwójnego faulu i znowu zremisowały 11 do 11. 3 czytania później Tsubota zgarnęła kartę z pola przeciwniczki, wysforowując się na minimalną przewagę. Chwilę później jeszcze ją poszerzyła, a Tsuruta tracąc do niej, zaczęła się denerwować. Tsubota miała dobrą passę, aż do 70 karty. Wtedy różnica wynosiła 4 karty. Potem Tsuruta wyrównywała stratę. Już przy 72 czytaniu wynił zmienił się na zaledwie 7 do 9. Przy 75 różnica wynosiła tylko 1 kartę. Nim jeszcze wybiła 80 yomifuda Tsubota ponownie się wysforowała o 4 karty. Po 84 czytaniach zostało tylko 10 kart i tym razem to Tsuruta miała aż 7. Po 3 kolejnych kartach Tsubocie została tylko 1, ale Tsuruta nie poddawała się i zbijała kolejne. Do końca rozgrywki zostało tylko 5 kart, a zawodniczki znowu zremisowały 1 do 1. W tym niesamowicie wyrównanym pojedynku ponownie wygrała Tsuruta, popisując się niesamowitą szybkością
Drugi pojedynek o tytuł Mistrza znowu wygrał Kawasaki, ale tym razem jeszcze większą przewagą, bowiem aż 14 kart.

05:00:00 mecz o tytuł Mistrza
Pierwsza zdobyta karta należała do Kawasakiego. jednak Miyoshi nie dał się złamać ani wynikiem poprzedniego meczu, ani przewagą na poczatku tego i złapał drugą z czytanych kart. Aż do 10 czytanej yomifudy żaden nie mógł zdobyć przewagi, aż do pomyłki Miyoshiego. Po niej nastąpił wynik 24 do 22 z przewagą dla Kawasakiego. Po kolejnym faulu Kawasaki miał tylko 20 kart do 25. Ale przy następnej czytanej yomifudzie to Miyoshi zdobył kartę. I następną. Nie miał już nic do stracenia i postanowił ryzykować. Do 17 czytania różnica wynosiła jedynie 3 karty, ale później to Kawasaki przejął kartę i znowu ją poszerzył. Walczył też o każdą kolejną, wystrzegajac się błędów. Po 20 czytaniach osiągając wynik 18 do 21. Do 31 yomifudy Kawasaki utrzymywał 2-3 karty przewagi. Wtedy Miyoshi go dogonił i pomiędzy nimi została tylko 1 karta różnicy, przy wyniku 17 do 16. Później Kawasaki cały czas utrzymywał przewagę, chociaż niewielką i zmieniajacą się. Po 42 czytanych kartach wynik wyglądał 16 do 12 dla Kawasakiego. Przy 45 yomifudzie Miyoshi popełnił dwa faule i wynik zmienił się na 17 do 9. Do połowy rozgrywki wynik niewiele uległ zmianie i było 15 do 8. Do 59 yomifudy obaj zawodnicy zdobyli po 2 karty, a przy 60 Miyoshi popełnił faul, na czym skorzystał Kawasaki z wynikiem 13 do 5. Zapowiadała się ciekawa końcówka i ponownie z dużą stratą dla pretendenta. Przy 68 yomifudzie Kawasaki popisał się błyskawicznym atakiem na pole przeciwnika i zostały mu tylko 2 karty. 69 też zdobył z pola Miyoshiego. Pomimo ogromnej przewagi, jaką miał Kawasaki, Miyoshi walczył aż do końca i zdobywał kolejne karty. Pojedynek zakończył się równo przy 80 yomifudzie brawurową akcją Kawasakiego. Miyoshiemu zostało, wtedy tylko 8 kart.

Tytuł Królowej został zdobyty przez pretendentkę Tsurutę Sae oraz obroniony przez Kawasakiego Fumiyoshiego.

Nie wiem, jak Wy, ale ja od samego oglądania tych meczy się zmęczyłam, więc tym większy podziw czuję dla tych zawodników, którzy potrafili utrzymać skupienie przez tyle czasu.

Wikipeadia - japońskie zwyczaje noworoczne
Wikipedia - Omi Jingu (ang.)
Omi Jingu - mecz o tytuł Królowej i Mistrza (jap.)
Relacja z meczu w telewizji JNN
Relacja z meczu w ANN News

czwartek, 8 września 2016

Gion Matsuri (祇園祭り) część 2 - paradne wozy na Sakimatsuri 1/2

Poprzednim razem pisząc o Gion Matsuri - festiwalu poświęconym szintoistycznemu bogu Susanoo i obchodzonym w Yasaka Jinja w Kioto, opisałam początki, a także współczesny wygląd obchodów. Wspominałam też o tym, że każda z paradnych platform wykorzystywanych 17 i 24 lipca ma własną nazwę oraz historię, którą opowiada. Według mnie są one bardzo ciekawe, więc dzisiejszy artykuł poświęcę właśnie opisaniu ich.

Zacznijmy od 23 wozów, które uczestniczą w Sakimatsuri Yamahoko-Junkou (前祭山鉾巡行).



1. NAGINATA HOKO (長刀鉾)


wieczór przed procesją - wozy stoją na ulicach, gdzie można je podziwiać i nawet wsiąść do niektórych, na tych większych siedzą muzycy, grający tradycyjną muzykę
Nazwę tej platformy można przetłumaczyć, jako "platforma typu włócznia z długą włócznią naginata" i jak można się domyślić - wzięła się od tego, że do dachu jest przytwierdzona długa włócznia. Ze względu na swój imponujący wygląd jest jedną z najbardziej znanych. Naginata na wozie została wykonana przez sławnego kowala Sanjou Kokajiego Munechikę (三条 小鍛冶 宗近) żyjącego w starożytnym okresie Heian, a którego miecze nosili najsławniejsi przywódcy Japonii (klan Ashikaga, Toyotomi, Tokugawa). Na podstawie jednej z legend krążących o nim powstała nawet sztuka Noh. Niektórzy wieżą, że starożytna naginata z tej platformy ma mistyczne i leczące właściwości.

Jest to jedyna platforma, która nie uczestniczy w Kujitori-Shiki (くじ取式), czyli losowaniu kolejności przejazdu wozów, bo tradycyjnie zawsze rusza, jako pierwsza. Jest też jedyną, na której podczas parady jedzie prawdziwe chigo (稚児), czyli dziecko-symbol festiwalu.
NAGINATA HOKO w całej swojej długiej okazałości


NAGINATA HOKO podczas parady z jadącym chigo - strojnie ubranym dzieckiem z białą twarzyczką, złotych szatach i stroikiem z feniksem na głowie. Po prawo i lewo od niego stoją dwaj chłopcy - kamuro - czyli służący chigo.

2. ARARETENJIN YAMA (霰天神山)
Na przedzie platformy możemy oglądać gobelin przedstawiający greckie nimfy.
Jeden z mniejszych wozów, wygląda jak mały chram. Jego nazwę można przetłumaczyć, jako "platformę boga piorunów/ nieba i gradu, bądź Tenjin od gradu" (chociaż jest to bardzo wolne tłumaczenie). 

Tenjin jest jednym z najbardziej znanych bogów Japonii, które postać niektórzy znają np. z anime Noragami. Bóstwo to jest deifikowaną postacią Michizane Sugawary - poety z dworu Heian. I chociaż jego boskie imię ma znaczenie podobne do Raijina, czyli bóstwo nieba/piorunów to Tenjin patronuje jednak nauce, kaligrafii i poezji. Drzewem poświęconym mu są śliwy, a jego świętym zwierzęciem jest wół.

Nazwa Araretenjin wzięła się stąd, że na początku XVI wieku Kioto nawiedził ogromny pożar, który niemal całkowicie strawił miasto. Jednakże niespodziewanie z nieba spadł grad, który powstrzymał ogień. Wśród gradowych kul została odnaleziona figura Buddy, która została poświęcona i teraz zamieszkuje ten wóz, jako cenny strażnik kiotyjskiej społeczności.

Wóz cudem przetrwał pożary 1788 r. i 1864 r., dlatego amulety, które są sprzedawane przy stoisku z tą platformą chronią przed pożarami i błyskawicami. 


Za platformą podąża skrzynia ze skarbami. Oczywiście jest oznaczona symbolem Tenjina - kwiatem śliwy.


3. HAKURAKUTEN YAMA (白楽天山)

Nazwa tej platformy odnosi się do imienia chińskiego poety żyjącego za czasów dynastii Tang. Scena na niej ukazana ukazuje owego Hakurakutena (772-846 r., chiń. Ch'an) podczas rozmowy z mistrzem zen o imieniu Dorin (741-824 r., chiń. Daolin). 

Dorin słynął z ekscentryzmu tak charakterystycznego dla zen. Jednym z jego specyficznych zwyczajów było siadywanie na sośnie, co widać na platformie (mnich w fioletowym stroju). Trzyma on też buddyjski różaniec oraz miotełkę z końskiego włosia. Tymczasem Hakurakuten był płodnym poetą, który oprócz z napisania wielu utworów, słynął także ze swoich kontaktów towarzyskich i świadomości społecznej. W starożytnych Chinach poeci na równi parali się nie tylko pisaniem wierszy, lecz również filozofią. Dlatego dwaj panowie spotkawszy się, rozmawiali o podstawach wiary buddyjskiej.

-Jaka jest podstawa wiary buddyjskiej? -zapytał poeta Dorina.
-Nie popełniać zła i spełniać dobre uczynki! -odparł pewnie mnich.
-To wie, nawet trzyletnie dziecko! -obruszył się Hakurakuten, który spodziewał się poważniejszej odpowiedzi.
-Każde trzyletnie dziecko wie, ale nawet osiemdziesięcioletni starzec nie potrafi tego dokonać -odparł Dorin, a Hakurakuten zaakceptował mądrość płynącą z tej odpowiedzi, ukłonił się i odszedł.

Platformę tą udało się uratować i przywrócić do świetności po pożarach w 1788 r. i 1864 r., co ukazuje determinację wspólnoty chounai, która się nią opiekuje (wiele platform nie zostało odrestaurowanych).


4. ASHIKARI YAMA (芦刈山)
Piękny gobelin z lwem na przedzie wozu prawdopodobnie przywędrował do Japonii z zachodu Jedwabnym Szlakiem.
Jest to mała platforma poświęcona utworowi o tytule "Ashikari", stąd też nazwa wozu. Sztuka ta została napisana przez sławnego dramatopisarza teatru Noh Zeamiego tworzącego w XIV-XV w. Podobno sam Zeami uczestniczył w kiotyjskim Gion Matsuri, a jego sztuka była wystawiana na platformie, jak na scenie zanim aktorów zastąpiono poświęconymi figurami.

Sztuka ta opowiada historię małżeństwa, które musiało się rozstać. Ona poszła szukać zatrudnienia w pałacu cesarskim w Kioto, on znalazł niedochodową pracę w Osace przy produkcji mat i rolet z nadrzecznych trzcin. Scena uwieczniona na platformie ukazuje go w czasie ścinania trzcin, gdy po trzech latach rozłąki zostaje odnaleziony przez stęsknioną żonę. Jest w niej radość z ponownego zjednoczenia, ale też smutek, bo mężczyźnie nie powodzi się najlepiej. Jednak koniec historii jest szczęśliwy, gdyż razem wracają do Kioto.

Na platformie możemy zobaczyć miniaturową bramę torii, sosnę, a także trzciny odnoszące się do historii. Figurę "męża" chroni piękny, czerwony parasol. Sama rzeźba jest o tyle ciekawa, że jej oryginalna głowa została najprawdopodobniej wykonana przez przedstawiciela szkoły Kei rzeźbiarstwa buddystycznego o imieniu Ko-un i powstała ok. 1537 roku. Strój, jaki nosi jest też najstarszym kimonem wykorzystywanym podczas festiwalu i pochodzi z XVI w. Obydwie rzeczy zastąpiono replikami ze względu na ich status Ważnego Narodowego Dziedzictwa, ale można czasami zobaczyć i oryginały. 

5. KANKO HOKO (函谷鉾)
Platforma ozdobiona wieczorem przez latarnie


Wygląda równie imponująco, co przy Naginata Hoko.
Kształty na "włóczni" ukazują księżyc i góry i
symbolizują ciemność w górach.
Kanko Hoko tradycyjnie jest drugą z hoko, które pojawiają się na paradzie. Pomiędzy nią a Naginata Hoko jednak mogą przejeżdżać platformy yama. Opiekunowie tej platformy wykazują się znacznie dalej idącą tolerancją, niż ci troszczący się o Naginata Hoko. Wiąże się to m.in z dopuszczeniem uczestnictwa kobiet, które dbają o Kanko Hoko już od dwóch dziesięcioleci (wcześniej zakazane to było, aż przez 300 lat).

Nazwa tej platformy znowu przenosi nas do starożytnych Chin, a dokładniej do strażnicy na Wielkim Murze nazywanej po chińsku przełęczą Hangu (chiń. 函谷關). Jak widać są te te same znaki, jak w nazwie wozu, ale mają one japońskie czytanie. Miejsce to sławne było ze względu na swoje położenie oraz niebanalne historie, które rozgrywały się w jego murach. Jedną z najbardziej znanych jest opowieść o Laozi, który podróżował przez przełęcz i zatrzymawszy się w Hangu spisał swoje przemyślenia w Księdze Drogi i Cnoty, która stała się podstawą taoizmu.

Jednak Japończycy odnoszą powstanie Kanko Hoko do innego zdarzenia, a dokładniej do osoby sławnego, chińskiego polityka Moshokuna (孟嘗君, po chiń. Meng Chang), który żył w III w. p. n . e. Był on lordem prowincji Qui oraz Wei, a także jednym z czterech współzawodniczących przywódców podczas wojny domowej. Pewnego razu podczas sytuacji życia i śmierci musiał przejść przez fort w Hungu. Jako, że był człowiekiem, który doceniał nawet nietypowe talenty ludzi, kiedyś przygarnął pod swoją opiekę człowieka, który idealnie naśladował głos piejącego koguta. Dzięki tej zdolności udało się zmylić straże, które miały otworzyć wrota o świcie (anonsowanym przecież kogucim pianiem) i w nocy umknąć tamtędy, wydostając się na wolność. Dlatego nie tylko figura Moshokuna, ale też para kury i koguta są czczone na tym wozie.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy do czynienia z kolejnym chigo, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się - okazuje się, że figurka w strojnych szatach to jednak lalka. Na przedzie tej hoko znowu mamy europejski gobelin.
6. MOSO YAMA (孟宗山)
Uczony Moso w tradycyjnym chińskim kostiumie, trzymający pędy bambusa i oprószony śniegiem.
Znana również pod nazwą Takenoko Yama (筍山), czyli "platforma młodych pędów bambusa". Obydwie nazwy odnoszą się do chińskiej legendy o sławnym uczonym o imieniu Moso (jap. 孟宗, chiń. Meng Zhong), który żył ok. III w.p.n.e. Kiedy jego matka zapadła na zdrowiu, postanowił trochę ulżyć jej w cierpieniu i przygotować jej ulubione danie z pędów bambusa. Był to środek zimy, więc było to zadanie z góry skazane na niepowodzenie, jednak Moso uparcie brnął przez śnieg. Podczas tych wyczerpujących poszukiwań upadł na ziemię. Zrezygnowany zapłakał nad losem swoim i matki, która najwyraźniej była umierająca, a on nie mógł spełnić jej ostatniego życzenia. Wtedy też w cudowny sposób, gdy łzy jego spadły na ziemię, odnalazł upragnione pędy. Uradowany ugotował z nich ulubioną potrawę rodzicielki, a ona w magiczny sposób ją uzdrowiła. Morał oczywiście jest taki, że szczęśliwe zakończenie było możliwe dzięki zaangażowaniu i oddaniu Moso.

Jest to kolejna platforma, która ukazuje wpływ, jaki miał konfucjanizm na japońskie społeczeństwo.


Kolejny międzynarodowy element - tym razem wielbłądy podczas przemierzania pustyni.
7. SHIJOKASA HOKO (四条傘鉾)
Dzieci tańczące i grające na instrumentach przed Shijoukasa Hoko.

Nazwa tej platformy odnosi się do miejsca, skąd pochodzi, czyli Czwartej Aleji (jap. 四条shijou), a w całości "parasol z Czwartej Aleji". Niektórzy badacze uznają, że to była jedna z form w trakcie ewolucji platform, która pochodzi z okresu Muromachi (1337-1573 r.) Według tych samych badaczy wszystkie wozy prawdopodobnie zaczynały, jako święte włócznie i zmieniały się z czasem, zyskując nowe elementy, aż osiągnęły współczesną, bardzo bogatą postać.

Shijoukasa Hoko, którą możemy podziwiać pochodzi z XV w., lecz została odnowiona w 1985 r. Powróciła do festiwalowego repertuaru po 117 latach nieobecności. Jej historia jest dość tajemnicza. W 1872 r. zaginęła, a w żadnych dokumentach nie pojawia się wyjaśnienie, dlaczego. W 1864 r. wielki pożar zniszczył dużą część platform, ale nie wiadomo, co się działo z nią w tamtym czasie. W 1975 r. chotai opiekujący się tą platformą postanowili przywrócić ją do festiwalu i po wielu latach szukania, zbierania funduszy itd. w końcu się udało i możemy oglądać ją w tradycyjnym kształcie. Ma wygląd japońskiego parasola ozdobionego świętym papierem i sosnowym drzewkiem. Jest zbyt mała, by ktokolwiek na niej jechał, więc uczestnicy parady w kostiumach defilują, idąc po jej bokach. 

Najciekawszym elementem Shijoukasa Hoko jest uczestnictwo dzieci. Dwaj chłopcy ubrani w jasnoniebieskie stroje i "niedźwiedzie peruki" dzierżąc kije, wykonują taniec bō shibari. Tańczą w takt oryginalnej muzyki wykonywanej prze sześciu innych chłopców na różnych instrumentach perkusyjnych, np. małych bębenkach. 

8. KAKKYO YAMA (郭臣山)



Kolejna historia z konfucjańskimi korzeniami. Tym razem uczy ona szacunku do osób starszych -podstawowej wartości w konfucjanizmie, bowiem starszyzna (tak, Wasi rodzice, dziadkowie i babcie) to osoby, które noszą w sobie doświadczenie i mądrość dekad. Przymioty, które my też nabędziemy z wiekiem, ale z tego względu, że oni je już mają, a my nie - należą im się szczególne względy.

Kakkyou (chiń. Guo Ju ) był biednym Chińczykiem, którego rodzina cierpiała głód (to ten w granacie - Was też dziwi, dlaczego głodujący biedak wygląda tak bogato? :P). Zdesperowany postanowił poświęcić własnego synka, aby zapewnić więcej jedzenia starszej matce. Kopiąc grób dla dziecka, znalazł garniec ze złotem - nagrodę za poświęcenie, którego chciał dokonać (bardzo pouczające =.=). Scena z platformy ukazuje szczęśliwe zakończenie, gdy ojciec i syn mogą się ponownie spotkać i żyć razem.

Ciekawe jest to, że do naszych czasów w Chinach istnieje grób Kakkyou, do którego Chińczycy odbywają pielgrzymki. Jest ona częścią Świątyni Obowiązkowego Syna w Yiwu w Chinach (co zabawne - jest to miasto partnerskie polskiego Jaworzna ^.^)

Najstarsze ozdoby na tej platformie pochodzą z XVII-XVIII w. i można je poznać po wypłowiałych, zbrązowiałych kolorach. Jest też jedyna platforma posiadająca dach.

9. TSUKI HOKO (月鉾)


Kolejna platforma, na której zamiast chigo jedzie lalka.
Nazwa "księżycowa platforma" odnosi się do małego sierpa księżyca na szczycie włóczni, a wóz poświęcony jest japońskiemu bóstwu księżyca Tsukiyomi no Mikoto. Jest to jedno z trójki rodzeństwa i brat Susanoo - głównego bóstwa opiekuńczego całego festiwalu. Można zauważyć, że japońska mitologia staje w opozycji do europejskiej, gdyż w mitach greków i rzymian to księżycowi patronuje bóstwo żeńskie, a słońcu męskie. W Japonii władczynią słońca, a jednocześnie Wysokiej Równiny Niebios jest Amaterasu Ookami.

Tsukiyomi no Mikoto jest bóstwem księżyca, ale też ma związki z wodą - co zapewne tłumaczy różne wodne motywy dekoracyjne na platformie. W środku wozu w sosnowym drewnie jest figura bóstwa.

Na szczęście święty wóz przetrwał wszelkie pożary wstrząsające Kioto, m.in ten z 1864 r., gdy zostały zniszczone np. Ayagasa Hoko, czy Ofune Hoko. Jest też jednym z najstarszych, biorących udział w paradzie i posiada ogromną kolekcję skarbów.

Na szczególną uwagę zasługuje pięknie malowany sufit we wnętrzu platformy, który wykonał osiemnastowieczny artysta Okyo Maruyama (1733-1795 r.). Są to rośliny i kwiaty, a także wachlarze ze scenami z starożytnej opowieści o księciu Promienistym (Genji Monogatari). Oprócz tego wóz ozdobiony jest cennymi dywanami z Indii i Turcji. W miejscu ekspozycyjnym Tsuki Hoko można zobaczyć jeden z najcenniejszych skarbów - perski dywan z Lahore pochodzący z XVII w. 

Gdy w kręgu kultury zachodniej wierzy się, że na księżycu mieszkają starzy ludzie, albo jest on zrobiony z sera - tak dla Japończyków księżyc zamieszkują białe króliki. Dlatego możemy podziwiać śliczne rzeźby królików przy szczytach dachowych wykonane przez siedemnastowiecznego artystę Hidariego Jingoro.

10. TORO YAMA (蟷螂山)
Tourou Yama nazywana wcześniej też Kamakiri Yamą (modlącą się modliszką) - obydwie nazwy odnoszą się do mechanicznej rzeźby modliszki stojącej na dachu. Czemu modliszka? Starożytne chińskie przysłowie sławi odwagę modliszek i mówi, że "nawet jeśli modliszka nie jest w stanie zatrzymać wozu zaprzężonego w woły - to mimo to jest wystarczająco dzielna, by przynajmniej spróbować".

Ten azjatycki symbol odwagi i waleczności odnosi się do  czternastowiecznego, kiotyjskiego dostojnika Shijou Takasuke (四条 隆資). Pan Shijou trochę przeliczył się ze swoją siłą i na swojego rywala wybrał późniejszego shoguna - Ashikagę Yoshiakirę (足利義詮). Oczywiście nie skończyło się to dla niego dobrze. Na 25 lat po jego śmierci (1367 r.) jego rodzina, która zamieszkiwała przy Czwartej Aleji w Kioto - sprezentowała festiwalowi tą oto platformę, która była trochę jak policzek wymierzony ówczesnym władzom. Zatem nie tylko sam Takasuke mógł pochwalić się odwagą godną modliszki.


Niestety oryginalny wóz został zniszczony przez pożar w 1864 r., rekonstrukcja przywrócona została w 1981 r. Na nasze szczęście oryginalna modliszka i wóz zaprzęgany w woły przetrwał i został odrestaurowany. Mechanizm poruszający rzeźbą został naprawiony i ten cud sprzed wieków może cieszyć Nas i teraz. Tamaya Shōbei IX jest jedynym żyjącym Mistrzem Marionetek Karakuri i rokrocznie przyjeżdża do Kioto z Nagoyi, aby zająć się poruszaniem modliszką.

11. ABURATENJIN YAMA (油天神山)
Nazwa tej platformy odnosi się do bóstwa w niej czczonego, czyli już raz omawianego Tenjina (staruszek jest bardzo popularny ;), a także miejsca przechowywania wozu, czyli ulicy Aburanokoji. 

Jak widać jej wygląd jest dość skromny - dwie bramy torii, mała światynka, a także drzewo sosny i śliwy.

Mały posążek portretujący Sugawarę Michizanego znajdujący się w środku chramu należał do rodziny dostojników żyjącej w okolicy w czasach Heian (794-1185 r.) A ta informacja sugeruje, że Tenjin jest czczony tam już przez ponad tysiąc lat.

Zazwyczaj członkowie chounai decydują się na zamówienie replik posiadanych skarbów, aby wykorzystać je do ozdabiania platformy. Tymczasem chounai opiekujący się Aburatenjin Yamą postanowili zamówić gobeliny inspirowane "Damą z jednorożcem" z Cluny. Jak tłumaczą "tradycja Gion Matsuri polega na tym, aby zbierać i dzielić się tym, co jest najlepsze na świecie".

12. URADE YAMA (占出山)
Cesarzowa Jinguu podczas odprawiania wróżb

Nazwę tej platformy możemy przetłumaczyć, jako "wróż i idź" od słów wróżba "占い - uranai" i idź/wyjdź "出る - deru". Skąd takie miano?

Otóż na wozie przedstawiona jest scena, w której bierze udział cesarzowa-szamanka Jingū. Żyła ona w III w. i jest postacią na poły legendarną. A już jej historia ma bardzo wiele wspólnego z niesamowitą baśnią. Swoje władanie zaczęła w 201 r., przyjmując nowe imię (神功皇后 Jingū-kōgō - wcześniej prawdopodobnie nazywała się Okinagatarashi-hime 息長帯比売). Widzimy, jak łowi ryby, prosząc bogów o proroctwo. Przez liczbę ryb, które miała złowić mogła dowiedzieć się, czy jej podróż do królestwa Silla (obecnie jest to część Korei) miała zakończyć się sukcesem czy porażką. Wedle starożytnej japońskiej kroniki podobno cesarzowej z bogami u jej boku udało się podbić zamorskie królestwo bez walki i po trzech latach powróciła da kraju, przywożąc bogatą daninę. 
Z jej historią powiązane są też dwie inne platformy - Fune Hoko i Oofune Hoko, pokazujące jej morską podróż do i z Silla. Co najciekawsze - według kronikarza przed podróżą zaszła w ciążę z poprzednim cesarzem, który niedługo potem zmarł, a dziecko urodziła dopiero po powrocie... Był to zdrowy chłopiec, który potem został cesarzem Ojinem deifikowanym, jako bóstwo Hachiman.

Z tego też powodu sama Jingū postrzegana jest, jako opiekunka kobiet w ciąży i porodów, a specjalne amulety w tej intencji można zakupić na stoisku przy skrzyżowniu ulic Karasuma oraz Nishiki Koji. Przez stulecia arystokratki, które zostały pobłogosławione bezproblemowym porodem i zdrowymi noworodkami w podzięce oddawały boskiej cesarzowej swoje cenne kimona. Wiele z nich można zobaczyć w punkcie przy platformie.


Jako, że miałam pecha i nie uczestniczyłam w paradzie - wiele zdjęć jest zaczerpniętych z internetu. Informacje czerpałam głównie z przewodnika po Gion Matsuri, który darmowo dostałam w punkcie informacji turystycznej. Ale ze względu na to, że o samych platformach było tam niewiele ciekawostek - posiłkowałam się stronami takimi jak:
https://en.wikipedia.org
http://gionfestival.org (bardzo dokładny opis całego festiwalu)
http://en.gigazine.net/news/20090717_gion_yamaboko01/ (bardzo dużo zdjęć z parady)
https://www.kyokanko.or.jp/gion/ichiran.html (strona po japońsku)

Jako, że w czasie szukania informacji ten artykuł bardzo się rozrósł to czeka nas jeszcze jedna część o wozach na Sakimatsuri, a takze część 3 o wozach na Atomatsuri :) Poprzedni artykuł możecie znaleźć tutaj: "Gion Matsuri (祇園祭り) część 1".

środa, 17 sierpnia 2016

Gion Matsuri (祇園祭り) część 1

Yasaka Jinja w Kioto (八坂神社, 京都)
Gion matsuri... 

... czyli 祇園祭り z Kioto jest jednym z najbardziej znanych i największych festiwali japońskich. Już jego długość - trwa bowiem cały lipiec - robi wrażenie. W tym czasie jest dostępnych wiele wydarzeń z nim związanych. Główne z nich odbywają się w chramie Yasaka Jinja (八坂神社) oraz dzielnicy Gion (祇園), chociaż całe Kioto poddaje się festiwalowemu nastrojowi. Ze względu na swoją długość podzielony on jest na dwa okresy "wczesnofestiwalowy" (saki matsuri 前祭) i "pofestiwalowy" (ato matsuri 後祭), a dniem kulminacyjnym tych okresów jest 17 i 24 lipca, gdy odbywa się parada trzydziestu trzech wozów. Inną nazwą tego festiwalu (albo drugim festiwalem odbywającym się w tym samym czasie) jest Festiwal Składanych Parawanów, czyli Byoubu Matsuri (屏風祭). Można wtedy podziwiać pięknie zdobione składane parawany i oraz inne skarby, które były dziedziczone przez wieki i są wystawione na widok publiczny.

Źródło

W 869 roku w czasie, gdy stolicą Japonii było Kioto - kraj został dotknięty okropną plagą. W nadziei na ratunek z niebios ówczesny cesarz wysłał posła do chramu Yasaka i nakazał rozpoczęcie intensywnych modlitw w tej intencji. Polecił również ustawienie 66 halabard reprezentujących 66 prowincji w kraju. Dlaczego wybrano akurat ten chram? Wierzono bowiem, że czczony w niej Gozu-Tennou (牛頭天王) to inaczej nazywany Brat Bogini Słońca (Susanoo No Mikoto 素戔嗚尊) i jego duch pozostawał w kilku świętych powozach należących do chramu. Miał on też mieć szczególną moc mogącą zwalczyć zarazę, dlatego owe powozy zostały zaciągnięte przez młodych mężczyzn do centrum miasta, a także do pobliskich gospodarstw. W efekcie rytuałów lud został pobłogosławiony i plaga odpuściła. Z wdzięczności Kiotojczycy postanowili w roku 970, że od tej pory przeprowadzać będą tą ceremonię, co roku. Jedynie wojny w późnej części XV wieku uniemożliwiły im kontynuowanie tradycji.

Ludzie od początku starali się dodać atrakcyjności widowisku parad wozów. W okresie rządów Tokugawów w XVII wieku zostały one ozdobione skarbami i ozdobami przywiezionymi z Chin, Persji, Korei, Holandii, Francji i wielu innych krajów.

Plan przebiegu festiwalu

Przed wyjazdem do Kioto szukałam długo planów przebiegu Festiwalu Gion, ale wszędzie podawano tylko ogólne informacje. O tym kiedy odbędą się parady dowiedziałam się tuż przed wyjazdem, więc niestety nie mogłam wziąć w nich udziału :( Większe i mniejsze wydarzenia odbywają się przez cały miesiąc lipiec, ale oto lista tych najważniejszych:


Sakimatsuri 前祭
Atomatsuri 後祭
2 lipiec - Kujitori-Shiki (くじ取式)

Jest to ceremonia losowania kolejności wozów, które przejadą podczas parady. Odbywa się w obecności burmistrza Kioto oraz organizatorów festiwalu.

21-23 lipiec Atomatsuri Yoiyama (後祭宵山)
Kolejny zestaw platform przystrojonych latarniami możemy oglądać na ulicach Kioto. Tak samo jak wcześniej mamy też możliwość podziwiania ozdób, jakie zostaną później na nich wykorzystane w specjalnie przygotowanych do tego pomieszczeniach.

10 lipiec, południe - Omukae-Chouchin (お迎え提灯)

"Latarnie Powitalne" - parafianie chramu Yasaka wychodzą z latarniami zawieszonymi na długich bambusowych kijach na powitanie świętych powozów.

10 lipiec - Mikoshi-Arai (神輿洗)

"Rytuał oczyszczenia świętych powozów" - Najważniejsze powozy, nazywane mikoshi, jeszcze przed ozdobieniem zostają przyprowadzone nad brzegi rzeki Kamogawa przy moście Shijou, gdzie główny kapłan dokonuje ceremonii oczyszczenia.

24 lipiec, godz. 9.30 Atomatsuri Yamahoko-Junkou (後祭山鉾巡行)
"Parada platform" - Parada 10 platform odbywa się wzdłuż ulic Oike, Kawaramachi oraz Shijou.

24 lipiec Hanagasa-Junko (花傘巡行)
"Parada parasoli ozdobionych kwiatami"

24 lipiec Kankousai (還幸祭)
"Procesja świętych palankinów" - Ok. godz. 17.00 trzy mikoshi zostają poniesione na ramionach młodych mężczyzn do Yasaka Jinja.

14-16 lipiec - Sakimatsuri Yoiyama (前祭宵山)
Chodniki oraz festiwalowe platformy są pięknie ozdobione latarniami. Wieczorami są one oświetlane, a gra muzyków z wozów rozbrzmiewa w powietrzu. Przy każdym powozie jest przygotowany pokój, w którym można zobaczyć skarby, jakimi będzie ozdobiona podczas parady. Na niektóre jest też możliwość wejścia za odpowiednią opłatą. 

28 lipiec Mikoshi-Arai (神輿洗)
"Rytuał oczyszczenia świętych palankinów" - Oficjalne zakończenie festiwalu Gion. Mikoshi są przeniesione nad rzekę przy moście Shijou i dokonuje się ceremonia oczyszczenia. Potem z powrotem odniesione zostają do chramu Yasaka i czekają tam do przyszłego roku na kolejne Gion Matsuri!

17 lipiec, godz. 9.00 Sakimatsuri Yamahoko-Junkou (前祭山鉾巡行)
"Parada platform" - Parada 23 platform prezentowana jest wzdłuż ulic Shijou, Kawaramachi, oraz Oike. Piękne dekoracje wyglądają jeszcze bardziej olśniewająco, gdy dopisze pogoda i jasne, letnie słońce.

17 lipiec - Shinkousai (神幸祭)
"Procesja świętych palankinów" - Ok. godz. 16.00 trzy mikoshi zostają poniesione na ramionach młodych mężczyzn od Yasaka Jinja. Każdy z nich uważa swoją pozycję za ogromny zaszczyt.





Trasa parady platform na Sakimatsuri 
Trasa parady platform oraz parady Hanagasa na Atomatsuri

Przed i po festiwalu? Odrodzenie tradycji

Tak jak wspominałam wcześniej Festiwal Gion możemy podzielić na dwa okresy: wczesnofestiwalowy i pofestiwalowy. Każdy z nich ma swoje własne parady platform i pochody z mikoshi.

Czas festiwalu w japońskiej tradycji to taka magiczna chwila, kiedy bóstwo zamieszkujące konkretną świątynię postanawia opuścić swoją samotnię i ruszyć do ludu. Aby tego dokonać kami (神 - bóstwo) ze świątyni głównej zostaje przetransferowane do świątynki przenośnej, czyli mikoshi. Festiwal rozpoczyna się, gdy bóstwo zmienia miejsce zamieszkania, a kończy kiedy wraca ono do oryginalnego. Zatem najważniejsze rytuały, jakie się wtedy odbywają to powitanie i pożegnanie kami. Główną rolę, wtedy gra mikoshi, która zostaje jego domem, aż do zakończenia święta. To w niej opiekuńcze bóstwo niesione na ramionach wiernych zwiedza swoją parafię. Ceremonia przyjścia kami to Shinkousai, a odejścia - Kankousai. W międzyczasie zanim wróci ono do siebie mikoshi ustawiona jest w miejscu zwanym Otabisho.

Podczas Gion Matsuri pochód z mikoshi każdorazowo jest poprzedzany paradą platform, niejako dla podniesienia radosnego nastroju obcowania z bóstwem. Parady sakimatsuri i atomatsuri różnią się nie tylko datami, ale trasami oraz wozami. Jednak nie zawsze tak było, mimo że to wielowiekowa tradycja. W czasie wzrostu ekonomicznego Japonii wzrastał także problem z korkami drogowymi. W roku 1966 roku obydwie parady zostały połączone i miały miejsce 17 lipca, aż do roku 2013. Jednak w roku 2014, aby dać zadośćuczynienia tradycji przywrócono paradzie jej oryginalny kształt. I teraz możemy oglądać to jak wyglądała przez 1000 lat.

Shinkousai i Kankousai


Platformy hoko i hiki yama
Ceremonia Shinkousai (przybywającego bóstwa) rozpoczyna się o 16.00 w Yasaka Jinja. O godz. 18.00 trzy mikoshi wyruszają niesione przez dzielnicę Ujiko, aby trafić do Otabisho, które znajduje się na rogu Shijou i Teramachi. Będą tam przebywać wystawione na widok publiczny, aż do 24 lipca. Tego dnia ok. godz. 17.00 pokonają drogę powrotną do chramu. Kiedy znajdą się na miejscu zostanie dokonana ceremonia Kankousai (odchodzących bóstw),

Festiwalowe platformy
Ogólnie dzielą się na dwa typy: hoko (鉾) - włócznia i yama (山) - góra. Hoko są większe i jest ich tylko 9. Ich waga dochodzi do 12 ton, a wysokość do 8 metrów (nie licząc ozdobnej włóczni, bo jej czubek znajduje się na wysokości ok 25 metrów!). Do zbudowania, ozdabiania, nawigowania i transportowania każdej z platform potrzeba ok. 180 ludzi! Mniejsze 23 platformy yama mają ok. 1,5 tony oraz wysokość 6 metrów. Do nich wystarczy ok 14-24 osób transportujących platformę. 

Same te suche liczby, a co za nimi idzie - ogrom pracy związanej z przygotowaniem wszystkiego, robią wrażenie. 

Jednak najbardziej znaczący jest fakt, że każda z platform opowiada własną historię. Symbolika ozdób zaczerpnięta jest z tradycyjnego japońskiego teatru, pieśni, wierszy. Każda ma też swoją nazwę.